1 Tiszri / Jom Teruah – Dzień Trąbienia – Rosz Hodesz – Nów Księżyca – 7 miesiąc

Dnia 11 września 2018r. spotkanie o 12:00

Temat spotkania:  „A Niewiasta, którą widziałeś, to owo Wielkie Miasto, mające władzę królewską nad królami ziemi” [Obj 17:18]

Dnia 10 września 2018r. o zachodzie słońca przewidywany 1 Tiszri Jom Teruah/Dzień Trąbienia – Rosz Hodesz/Nów Księżyca – 7 miesiąc

Spotkanie 11 września o godz. 12:00 w Kobyłce

Plan czytania księgi Objawienia: Objawienie 17:1-18:24

Ciekawe myśli: Księga Jaszera 1:1-10:39

Czytanie na NOWIE:

Psalm 8
Psalm 19
Psalm 81
Psalm 95
Psalm 104
Psalm 113
Psalm 148

 

 

Księga Sprawiedliwego (Jaszera)

 

2Sm 1:17 Dawid zaśpiewał potem żałobną pieśń na cześć Saula i jego syna Jonatana,

2Sm 1:18 i polecił, aby się uczyli jej potomkowie Judy. Właśnie ona została zapisana w Księdze Sprawiedliwego:

Oto „Księga Jaszera”, której mowa w „Księdze Jahuszy” i „Drugiej Księdze Samuela”: Czyż nie jest to napisane w Księdze Sprawiedliwego: „Zatrzymało się słońce na środku nieba i prawie cały dzień nie spieszyło do zachodu?” (Joz. 10, 13 BT). Dawid zaśpiewał potem żałobną pieśń na cześć Saula i jego syna Jonatana, i polecił, aby się uczyli [jej] potomkowie Judy. Właśnie ona została zapisana w Księdze Sprawiedliwego (2 Sm 1, 17-18 BT). Oferowana publikacja to jedna z apokryficznych Ksiąg Jaszera. Istnieje do pięciu osobnych dzieł o tymże tytule, a wszystkie napisane zostały o wiele później niż czasy biblijne. Niniejsze jest tłumaczeniem hebrajskiej księgi wydrukowanej w 1613 r. Jej hebrajski tytuł, Sepir Ha Yaser, oznacza „Księga Sprawiedliwych” lub „Sprawiedliwi” czy też „Właściwy Zapis”. Tytuł ten został błędnie przeczytany, jako „Jaszer” i w pewnym momencie słowo to zostało uznane za nazwę własną; jednak hebrajski zaimek ha nigdy nie poprzedza nazw własnych. Istnieje jeszcze jedna rzekoma Księga Jaszera, w której słowo Jaszer uznaje się za imię autora. Niniejszy tekst pokrywa się w większości z tradycyjnymi mojżeszowymi księgami biblijnymi, od stworzenia świata do śmierci Mojżesza, chociaż znajduje się w nim kilka niewielkich, lecz bardzo interesujących, różnic.

 

 

Księga Jaszera

O której mowa w Księdze Jahuszy

i Drugiej Księdze Samuela

Wiernie przetłumaczona

Z ORYGINALNEGO JĘZYKA HEBRAJSKIEGO NA JĘZYK ANGIELSKI

„Czyż nie jest to zapisane w Księdze Jaszera?” – Księga Jahuszy, 10, 13

„Oto zapisane jest w Księdze Jaszera” – Druga Księga Samuela, 1, 18

 

 

ROZDZIAŁ:

  1. Stworzenie człowieka
  2. Śmierć Kaina
  3. Henoch

4.

  1. Noe i potop

6.

7.

8.

9.

10.

  1. Abraham oraz kult drewnianych bogów jego ojca Teracha

12.

  1. Od 11 wersetu (Sodoma i Gomora)

19.

23.

  1. Ezaw odsprzedaje prawo pierworództwa Jakubowi

28.

29.

30.

31.

32.

33.

34.

35.

36.

  1. Walka Jakuba i jego synów z narodami kananejskimi

38.

39.

40.

  1. Dzieje Józefa

42.

43.

  1. Józef w Egipcie

45.

  1. Józef wyjaśnia sny

47.

48.

49.

50.

51.

52.

53.

  1. Przybycie Hebrajczyków do Egiptu
1

I rzekł Bóg „Stwórzmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństwo” i stworzył Bóg człowieka na swój obraz.

  1. I ulepił Bóg człowieka z ziemi, a w jego nozdrza tchnął oddech życia i człowiek stał się żywą duszą obdarzoną mową.
  2. I rzekł Bóg „Bycie samym nie jest dobre dla człowieka; uczynię mu towarzysza”.
  3. I zesłał Pan na Adama głęboki sen i ten zasnął i Pan wyjął mu jedno z żeber i uczynił wokół niego ciało i uformował je i przyprowadził do Adama, a Adam obudził się ze snu i ujrzał niewiastę stojącą przed nim.
  4. I rzekł: „Oto kość z kości moich i nazywać się będzie niewiastą, ponieważ została stworzona z mężczyzny”. I Adam dał jej imię Ewa, ponieważ była matką wszystkich żyjących.
  5. A Bóg pobłogosławił im i w dniu ich stworzenia nadał im imiona Adam i Ewa i Pan Bóg rzekł: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się i zaludnijcie ziemię”.
  6. I wziął Bóg Adama i jego żonę i umieścił ich w ogrodzie Eden, aby go przyozdabiali i utrzymali. I rozkazał im: „Możecie jeść z każdego drzewa, tylko z drzewa poznania dobra i zła jeść wam nie wolno, ponieważ w dniu, w którym z niego skosztujecie, na pewno umrzecie”.
  7. A kiedy Bóg pobłogosławił im i ich pouczył, oddalił się od nich i Adam i jego żona żyli w ogrodzie zgodnie z nakazem Jahwe.
  8. A wąż, którego Bóg stworzył wraz z nimi na ziemi, przyszedł do nich, by namawiać ich do złamania nakazu Boga.
  9. I wąż pokusił i przekonał niewiastę by zjadła z drzewa poznania, a niewiasta usłuchała głosu węża i przeciwstawiła się słowu Boga, zerwała owoc z drzewa poznania dobra i zła i zjadła i poczęstowała także swojego męża, a on również zjadł.
  10. I Adam i jego żona złamali nakaz Boga i Bóg wiedział o tym i wzbudziło to jego gniew i przeklął ich.
  11. I Jahwe Bóg wygnał ich tego dnia z ogrodu Eden by uprawiali ziemię, z której zostali ulepieni i poszli i zamieszkali na wschód od ogrodu Eden. I Adam zbliżył się do swojej żony Ewy i urodziła mu ona dwóch synów i trzy córki.
  12. I pierworodnemu dała na imię Kain, mówiąc „Otrzymałam od Pana mężczyznę”, a drugiemu synowi Abel, gdyż, jak powiedziała „W próżności przybyliśmy na ziemię i w próżności zostaniemy z niej zabrani”.
  13. I chłopcy rośli, a ojciec dał im w posiadanie ziemię. I Kain uprawiał ziemię, a Abel wypasał owce.
  14. I po upływie kilku lat przynieśli Panu ofiarę i Kain złożył ofiarę z owoców ziemi, a Abel z tłuszczu pierwszego przychówku swej trzody, i Bóg skłonił się ku Ablowi i jego ofierze i przyszedł ogień od Pana z nieba i spożył ją.
  15. A do Kaina i jego ofiary Jahwe się nie zwrócił, ponieważ przyniósł on Panu gorsze ze swych plonów, a z tego powodu Kain był zazdrosny o swego brata Abla i szukał sposobności, by go zabić.
  16. I po pewnym czasie Kain i jego brat Abel wyszli jednego dnia w pole, by pracować. I oboje byli w polu, Kain obrabiając ziemię i orząc, a Abel wypasając swoje stada. I stado weszło na tę część gruntu, którą zaorał Kain i bardzo go to rozgniewało.
  17. I Kain podszedł do swego brata Abla w złości i powiedział do niego:, „Co jest takiego między mną i tobą, że przychodzisz mieszkać i przyprowadzasz swoje stada by się pożywiały na mojej ziemi?”
  18. A Abel odpowiedział bratu:, „Co jest takiego między mną i tobą, że jesz mięso moich stad i ubierasz się w ich wełnę?
  19. Odłóż wełnę moich owiec, w którą się odziałeś i odwdzięcz się za ich mięso, które zjadłeś i dopiero, gdy to uczynisz, odejdę z twojej ziemi, jak rzekłeś”.
  20. A Kain rzekł do swojego brata, Abla: „Z pewnością, jeśli dzisiaj cię zabiję, kto będzie żądał ode mnie twojej krwi?”
  21. A Abel odpowiedział Kainowi: „Na pewno Bóg, który stworzył nas na ziemi, pomści moją sprawę i zażąda od Ciebie krwi, jeśli mnie zabijesz, ponieważ Jahwe jest sędzią i to on odpłaca się człowiekowi za jego złe uczynki i złemu człowiekowi zgodnie z podłościami, które wyrządził tu na ziemi.
  22. I tak, jeśli mnie tu zabijesz, Bóg z pewnością widzi twoje ukryte plany i osądzi cię za zło, które zapowiedziałeś mi dzisiaj uczynić”.
  23. I kiedy Kain usłyszał słowa, które wypowiedział Abel, jego brat, zapalił się w nim nagły gniew skierowany przeciw niemu za to, co powiedział.
  24. I Kain szybko wstał, wziął metalową część swego pługu, którą nagle uderzył swego brata i zabił go i Kain rozlał krew swego brata Abla na ziemię i krew jego polała się na ziemię przed stadem.
  25. I po tym Kain żałował zabicia swego brata i był bardzo zasmucony i płakał nad nim i ogromnie go to trapiło.
  26. I Kain wstał i wykopał w polu dół, do którego włożył ciało swego brata i zakrył je pyłem.
  27. A Pan wiedział, co Kain zrobił swemu bratu i ukazał się Kainowi i powiedział do niego: „Gdzie jest Abel, twój brat, który był z tobą?”
  28. A Kain ukrył prawdę i powiedział: „Nie wiem, czy jestem opiekunem mego brata?” A Pan powiedział do niego: „Coś zrobił? Krew twojego brata woła do mnie z ziemi w miejscu, gdzie go zabiłeś.
  29. Ponieważ zabiłeś swego brata i zataiłeś to przede mną, a w sercu myślałeś, że cię nie widziałem ani nie wiedziałem o twoich uczynkach.
  30. Lecz uczyniłeś to i zabiłeś swego brata za nic, dlatego, że słusznie do ciebie przemówił i dlatego teraz bądź wyklęty z ziemi, która rozwarła swe usta by przyjąć krew twojego brata z twych rąk i gdzie go pochowałeś.
  31. I kiedy będziesz ją uprawiał, nie da ci więcej swej siły tak jak na początku, a wyda jedynie kolce i osty, a ty będziesz się przenosił i wędrował przez ziemię aż po dzień twej śmierci”.
  32. I wtedy Kain odszedł sprzed oblicza Jahwe, z miejsca, gdzie przebywał i począł się przenosić i wędrować na ziemi na wschód od Edenu, a z nim wszystko, co do niego należało.
  33. I w tych dniach Kain zbliżył się do swojej żony, a ona poczęła i urodziła syna, a on nazwał go Henoch, mówiąc: „Tym imieniem Pan zaczął obdarowywać go ciszą i spokojem na ziemi”.
  34. W tym czasie również Kain zaczął budować miasto. I wybudował miasto i nazwał je Henoch, tak, jak swego syna, ponieważ w tych dniach Jahwe dał mu spokój na ziemi i nie przenosił się ani nie wędrował tak, jak na początku.
  35. A Henochowi urodził się Irad, który spłodził Mechujaela, a Mechujael spłodził Metuszaela.

 

2

A w sto trzydziestym roku swojego życia na ziemi Adam ponownie zbliżył się do swojej żony Ewy i urodziła mu ona syna na jego obraz i podobieństwo i dała mu na imię Set, mówiąc: „Ponieważ Bóg dał mi nowe potomstwo w miejsce Abla, którego zabił Kain”.

  1. I Set żył sto pięć lat i spłodził syna. I Set dał mu na imię Enosz, mówiąc:, „Ponieważ w tym czasie synowie ludzi zaczęli się rozmnażać i paczyć swe dusze i serca grzesząc i buntując się przeciw Bogu”.
  2. I za czasów Enosza synowie człowieczy dalej buntowali się i grzeszyli przeciw Bogu powiększając gniew Jahwe przeciw synom człowieczym.
  3. I synowie człowieczy szli i służyli innym bogom i zapominali o Panu, który ich stworzył na ziemi. I w tych czasach synowie człowieczy tworzyli podobizny z mosiądzu i żelaza, drewna i kamienia i kłaniali się i służyli im.
  4. I każdy człowiek stworzył swego boga i kłaniali się im i synowie człowieczy opuszczali Jahwe przez wszystkie dni Enosza i jego dzieci. Wzbudziło to gniew Boga z powodu paskudnych czynów, których dokonywali na ziemi.
  5. I sprawił Jahwe, że zalały ich wody rzeki Gihon i zniszczył ich, strawił i zrujnował jedną trzecią ziemi jednak pomimo tego, synowie człowieczy nie zaprzestali swych złych poczynań, a ich ręce jeszcze bardziej wyciągały się do czynienia złego przed obliczem Jahwe.
  6. W tych dniach nie siano i nie żęto i nie było jedzenia dla synów człowieczych i wielki w tych dniach panował głód.
  7. A z nasion, które siali, wyrastały ciernie, osty i wrzośce, ponieważ od czasów Adama dręczyła ziemię zapowiedź o Bożym przekleństwie i przeklął on ziemię z powodu grzechu, który Adam popełnił przed Panem.
  8. I kiedy ludzie dalej buntowali się i grzeszyli przeciw Bogu i pogarszali swoje postępowanie, niszczona była także ziemia.
  9. A Enosz, dożywszy dziewięćdziesięciu lat, począł Kenana.
  10. I Kenan dorósł i mając czterdzieści lat był mądry i miał wiedzę i umiejętności w każdej dziedzinie i rządził ponad wszystkimi synami człowieczymi i prowadził ich do mądrości i wiedzy. Ponieważ Kenan był bardzo mądry i rozumny w każdej dziedzinie i swą mądrością rządził ponad duchami i demonami.
  11. I dzięki swej mądrości Kenan wiedział, że Bóg zniszczy synów człowieczych za to, ze grzeszą na ziemi i że Jahwe w nadchodzących dniach ześle na nich powódź.
  12. I w tych dniach Kenan spisał na kamiennych tablicach to, co miało mieć miejsce w nadchodzącym czasie i umieścił je pośród swych skarbów.
  13. I Kenan rządził ponad całą ziemią i nakłonił niektórych synów człowieczych do służby Bogu.
  14. A kiedy Kenan miał siedemdziesiąt lat, spłodził trzech synów i dwie córki.
  15. Oto imiona dzieci Kenana: imię pierworodnego to Mahalaleel, drugiego Enan, a trzeciego Mered, a ich siostrami były Ada i Silla. Oto pięcioro dzieci Kenana, które mu się urodziły.
  16. A Lamek, syn Metuszaela, został spokrewniony z Kenanem przez związek małżeński i wziął jego dwie córki za żony i Ada poczęła i urodziła Lamekowi syna i nazwała go imieniem Jabal.
  17. I znów poczęła i urodziła syna i nazwała go Jubal. A Silla, jej siostra, była w tych dniach bezpłodna i nie miała potomstwa.
  18. Ponieważ w tych czasach synowie człowieczy zaczęli grzeszyć przeciw Bogu i sprzeciwiać się przykazaniom, które dał Adamowi, by byli płodni i rozmnażali się na ziemi.
  19. I niektórzy synowie człowieczy kazali swym żonom pić wywar, który sprawiał, że były bezpłodne po to, by zachowały swe kształty i by nie zniknęło ich piękno.
  20. I kiedy synowie człowieczy kazali niektórym swym żonom pić, Silla piła z nimi.
  21. I rodzące dzieci kobiety, wydawały się w oczach swych mężów obrzydliwe jak wdowy, podczas gdy ich mężowie żyli, gdyż byli oni przywiązani tylko do bezpłodnych.
  22. I po wielu dniach i latach, kiedy Silla była stara, Jahwe otworzył jej łono.
  23. I poczęła i urodziła syna i nazwała go Tubal-Kain, mówiąc „Otrzymałam od Jahwe Wszechmogącego, kiedy już przekwitłam”.
  24. I poczęła znowu i powiła córkę i nazwała ją imieniem Naama, ponieważ, jak powiedziała: „Po tym jak przekwitłam, otrzymałam przyjemność i zachwyt”.
  25. A Lamek był stary i jego oczy zaćmione tak, że nie widział i Tubal-Kain, jego syn, prowadził go i pewnego dnia Lamek wyszedł w pole i Tubal-Kain, jego syn, był z nim i kiedy szli przez pole, podszedł do nich Kain, syn Adama. I Lamek był bardzo stary i nie widział, a Tubal-Kain, jego syn, był bardzo młody.
  26. I Tubal-Kain powiedział swemu ojcu by naciągnął łuk i strzałami poraził Kaina, który był wciąż daleko, i zabił go, ponieważ wydawało im się, że było to zwierzę.
  27. I strzały przebiły ciało Kaina, mimo że był daleko i upadł on na ziemię i umarł.
  28. I Jahwe ukarał Kaina za zło, które wyrządził swemu bratu Ablowi, zgodnie ze słowem Jahwe, które wypowiedział.
  29. I stało się tak, że kiedy Kain zginął, Lamek i Tubal podeszli zobaczyć zwierzę, które zabili i ujrzeli na ziemi martwego Kaina, swego dziadka.
  30. I Lamek był wielce zasmucony tym, co uczynił i obydwoma rękami uderzył swego syna i spowodował jego śmierć.
  31. A żony Lameka usłyszały, co uczynił i szukały go by go zabić.
  32. I żony Lameka nienawidziły go od tego dnia, ponieważ zabił on Kaina i Tubal-Kaina i żony Lameka oddzieliły się od niego i przestały go wtedy słuchać.
  33. I Lamek przyszedł do swych żon i naciskał na nie, by go wysłuchały w tej sprawie.
  34. I powiedział do Ady i Silli: „Wysłuchajcie mego głosu, o, żony Lameka, zważajcie na moje słowa, ponieważ teraz wyobrażacie sobie, że zabiłem mężczyznę swoimi ranami, a chłopca swym pasem, choć nie dopuścili się żadnej przemocy, lecz wiedzcie na pewno, że jestem stary i siwy, a oczy moje wraz z wiekiem stały się ciężkie i zrobiłem to nieświadomie”.
  35. A żony Lemeka wysłuchały go w tej kwestii i powróciły do niego za radą swego ojca Adama, lecz od tamtego czasu nie rodziły mu już dzieci wiedząc, że gniew Boży wzrastał w tych czasach przeciw synom człowieczym, by zniszczyć ich wodami powodzi za ich złe uczynki.

 

3

A Henoch żył sześćdziesiąt lat i począł Metuszelacha. I Henoch szedł z Bogiem po poczęciu Metuszelacha i służył Panu i gardził złymi zwyczajami ludzi.

  1. A dusza Henocha była otulona nakazami Jahwe, wiedzą i zrozumieniem i mądrze odsunął się on od synów człowieczych i oddzielił od nich na wiele dni.
  2. I po upływie wielu lat, podczas których służył Panu i modlił się do Niego w swym domu, anioł Jahwe zawołał do niego z nieba, a on rzekł: „Oto jestem”.
  3. I anioł powiedział: „Powstań i idź ze swojego domu, z miejsca, w którym się ukrywasz, i pokaż się synom człowieczym byś mógł im wskazać drogę, którą mają iść i pracę, którą powinni wykonać, by wkroczyć na drogę Boga”.
  4. I Henoch, zgodnie ze słowem Jahwe, powstał i wyszedł ze swego domu, ze swego miejsca i z izby, w której był ukryty. I poszedł do synów człowieczych i pokazał im ścieżki Boga i w tym czasie zebrał synów człowieczych i zaznajomił ich z nakazami Jahwe.
  5. I wszędzie, gdzie mieszkali synowie człowieczy, kazał głosić, mówiąc „Gdzie jest człowiek, który chce poznać ścieżki Boga i dobre uczynki? Niech przyjedzie do Enocha”.
  6. I zbierali się wokół niego wszyscy synowie człowieczy, ponieważ wszyscy, którzy tego pragnęli szli do Henocha, a Henoch rządził ponad synami człowieczymi zgodnie ze słowem Bożym, a oni przychodzili, kłaniali mu się i słuchali jego słów.
  7. A duch Boży był z Henochem, a on nauczał wszystkich ludzi mądrości Boga i jego ścieżek, a synowie człowieczy służyli Jahwe i przychodzili, aby wysłuchiwać jego mądrości.
  8. I wszyscy królowie synów człowieczych, zarówno pierwsi jak i ostatni, razem z książętami i sędziami, przychodzili do Henocha, kiedy usłyszeli jego mądrość i kłaniali mu się i wymagali, aby Henoch nad nimi rządził, na co przystał.
  9. I zebrali razem stu trzydziestu królów i książęta i uczynili Henocha swoim królem i wszyscy podlegali jego mocy i rozkazom.
  10. A Henoch pokazał im mądrość, wiedzę i zwyczaje Jahwe. I uczynił między nimi pokój i pokój trwał na całej ziemi za życia Henocha.
  11. I rządził Henoch pośród synów człowieczych przez dwieście czterdzieści trzy lata i był sprawiedliwy i prawy w stosunku do wszystkich swoich ludzi i prowadził ich zgodnie ze zwyczajami Jahwe.
  12. A oto pokolenia Henocha: Metuszelach, Elizeusz i Elimelek, trzech synów. Ich siostrami były Melka i Nahma, a Metuszelach w osiemdziesiątym siódmym roku swego życia począł Lameka.
  13. I kiedy Lamek miał pięćdziesiąt sześć lat, umarł Adam. W dniu swojej śmierci miał dziewięćset trzydzieści lat, a jego dwaj synowie z Henochem i jego synem Metuszelahem, pochowali go z wielkim przepychem, godnym pogrzebu królów, w jaskini, którą wskazał dla niego Bóg.
  14. I w miejscu tym wszyscy synowie człowieczy pogrążali się w głębokiej żałobie i płaczu po Adamie. Dlatego stało się to zwyczajem pośród synów człowieczych po dzień dzisiejszy.
  15. A Adam zmarł, ponieważ spożył z drzewa poznania, a po nim jego dzieci, jak przemówił Jahwe Bóg.
  16. I w roku śmierci Adama, który był sto czterdziestym trzecim rokiem panowania Henocha, postanowił Henoch oddzielić się od synów człowieczych i tak, jak na początku ukryć się po to, by służyć Panu.
  17. I Henoch tak uczynił, lecz nie ukrył się przed nimi całkowicie, ale trzymał się z dala od synów człowieczych przez trzy dni i szedł do nich na jeden dzień.
  18. I w ciągu trzech dni, podczas których przebywał w swej izbie, modlił się i chwalił Jahwe swego Boga. A w dniu, kiedy pojawiał się przed swymi poddanymi, uczył ich zwyczajów Jahwe i mówił im o Panu wszystko, co chcieli wiedzieć.
  19. I czynił w ten sposób przez wiele lat, a następnie ukrył się na sześć dni i przychodził do swych ludzi jednego dnia na siedem, a później raz miesiącu i następnie raz w roku aż wszyscy królowie, książęta i synowie człowieczy poszukiwali go i pragnęli ponownie ujrzeć oblicze Henocha i usłyszeć jego słowo, lecz nie mogli, ponieważ wszyscy synowie człowieczy czuli strach przed Henochem i bali się do niego zbliżyć z powodu boskiej trwogi, która widniała w jego obliczu. Dlatego też żaden człowiek nie mógł na niego spojrzeć, gdyż bał się, że zostanie ukarany i umrze.
  20. I wszyscy królowie i książęta postanowili zebrać synów człowieczych i pójść do Henocha myśląc, że wszyscy mogliby z nim pomówić, kiedy przyjdzie do nich, i tak uczynili.
  21. I nadszedł dzień, w którym przybył Henoch i wszyscy zebrali się i udali do niego, a Henoch przemówił do nich słowem Jahwe i uczył ich mądrości i wiedzy, a oni ukłonili się mu i powiedzieli „Niech żyje król! Niech żyje król!”
  22. I jakiś czas później, kiedy królowie i książęta i synowie człowieczy mówili z Henochem, a Henoch uczył ich Bożych zwyczajów, Jahwe zesłał anioła i przemówił z nieba do Henocha i chciał zabrać go do nieba, by rządził on ponad synami Bożymi tak, jak rządził nad synami człowieczymi na ziemi.
  23. Kiedy w tym czasie usłyszał to Enoch, poszedł i zebrał wszystkich mieszkańców ziemi, przekazał im mądrość i wiedzę, dał im Boskie wskazówki i powiedział do nich: „Zostałem wezwany do nieba, lecz nie znam dnia.
  24. I dlatego teraz przekażę wam mądrość i wiedzę i, zanim was opuszczę, dam wskazówki jak czynić na ziemi gdzie będziecie żyć”. I tak uczynił.
  25. I przekazał im mądrość i wiedzę, dał im wskazówki i ganił ich, pokazał im prawa i osądy, którymi powinni się kierować na ziemi i uczynił między nimi pokój i nauczył ich wiecznego życia i mieszkał z nimi przez jakiś czas, ucząc ich tego wszystkiego.
  26. I w tym czasie synowie człowieczy byli z Henochem i Henoch przemawiał do nich i podnieśli oczy, a coś na postać wielkiego konia przybyło z nieba i koń ten galopował w powietrzu.
  27. I powiedzieli Henochowi o tym, co widzieli, a Henoch odpowiedział im „Koń ten zstąpił na ziemię z mojego powodu. Nadszedł czas, kiedy muszę od was odejść i nigdy więcej mnie nie zobaczycie”.
  28. I koń stanął przed Henochem i ujrzeli go wszyscy synowie człowieczy, którzy byli z Henochem.
  29. I wtedy Enoch ponownie pouczył, aby głoszono: „Gdzie będzie człowiek pragnący poznać drogę Jahwe swego Boga, każcie mu przyjść do Henocha zanim zostanie nam odebrany”.
  30. I wszyscy synowie człowieczy zebrali się i przyszli tego dnia do Henocha. I tego dnia wszyscy ziemscy królowie ze swymi książętami i doradcami zostali z nim, a Henoch nauczał synów człowieczych wiedzy i dawał im boskie instrukcje. I nakazał im służyć Panu i chodzić jego ścieżkami przez wszystkie dni ich życia i dalej czynił między nimi pokój.
  31. Następnie powstał i dosiadł konia. I ruszył, a wszyscy synowie człowieczy poszli za nim, około ośmiuset mężczyzn. I szli z nim jeden dzień.
  32. A drugiego dnia powiedział do nich: „Wróćcie do swoich namiotów, po co chcecie iść? Możecie zginąć”. I niektórzy odeszli od niego, a ci, którzy zostali szli z nim dalej przez sześć dni. A Henoch codziennie powtarzał: „Wróćcie do swoich namiotów, ponieważ możecie zginąć”. Lecz oni nie chcieli wrócić i szli z nim.
  33. A szóstego dnia niektórzy z mężczyzn nadal trwali przy nim i mówili „Pójdziemy z tobą tam, gdzie ty. Jak żyje Jahwe, tylko śmierć nas rozłączy”.
  34. I tak bardzo nalegali, aby z nim iść, że przestał się do nich odzywać. A oni szli za nim i nie chcieli wrócić.
  35. I kiedy powrócili królowie, zrobili spis ludności. By poznać liczbę pozostałych mężczyzn, którzy poszli z Henochem. A siódmego dnia Henoch wstąpił do nieba pośród wirów powietrza, z końmi i rydwanami ognia.
  36. I ósmego dnia królowie, którzy byli z Henochem, posłali do miejsca, gdzie wstąpił do nieba po mężczyzn, którzy z nim przebywali.
  37. I wszyscy ci królowie poszli w to miejsce i zastali ziemię zasypaną śniegiem, a na śniegu bryły śnieżne i mówili jeden do drugiego: „Przebijmy się przez śnieg i sprawdźmy, może mężczyźni, którzy zostali z Henochem, leżą martwi pod tymi śnieżnymi bryłami” i szukali, lecz nie znaleźli go, ponieważ wstąpił on do nieba.

 

4

A Henoch żył na ziemi trzysta sześćdziesiąt pięć lat.

  1. I kiedy Henoch wstąpił do nieba, wszyscy królowie na ziemi powstali, wzięli Metuszelacha, jego syna, namaścili go i pozwolili mu sobą rządzić w miejscu jego ojca.
  2. A Metuszelach czynił w oczach Boga sprawiedliwie, tak, jak nauczył go jego ojciec Henoch i tak samo w trakcie całego swojego życia uczył synów człowieczych mądrości i wiedzy i strachu przez Bogiem i nie zboczył z dobrej drogi ani w prawo ani w lewo.
  3. Jednak w późniejszych dniach Metuszelacha synowie człowieczy odwrócili się od Jahwe, niszczyli ziemię, okradali siebie nawzajem, buntowali się przeciw Bogu i grzeszyli, psuli swe zachowanie i nie chcieli słuchać głosu Metuszelacha, lecz buntowali się przeciw niemu.
  4. A Jahwe gniewał się na nich niezmiernie i niszczył w tych dniach ziarno, więc nie można było siać ani zbierać.
  5. Ponieważ kiedy obsiewali grunt, by otrzymać jedzenie na utrzymanie, wyrastały ciernie, których nie zasiali.
  6. I nawet wtedy synowie człowieczy nie zaprzestali swej niegodziwości, a ich ręce nadal wyciągały się ku czynieniu złego w oczach Boga i prowokowali Jahwe swą niegodziwością a Jahwe był wielce zagniewany i żałował, że stworzył człowieka.
  7. I myślał o zniszczeniu i unicestwieniu ich i tak też uczynił.
  8. W tych dniach, kiedy Lamek, syn Metuszelacha, miał sto sześćdziesiąt lat, zmarł Set, syn Adama.
  9. Set żył przez dziewięćset dwanaście lat i zmarł.
  10. A Lamek miał sto osiemdziesiąt lat, kiedy wziął Aszmuę, córkę Elizeusza, syna Henocha, jego wuja, a ona poczęła.
  11. I w tym czasie synowie człowieczy obsiewali ziemię, lecz otrzymywali mało jedzenia, jednak nie zaprzestali złych uczynków, grzeszyli i buntowali się przeciw Bogu.
  12. I żona Lameka poczęła i urodziła mu w tym czasie syna, podczas przewrotu roku.
  13. I Metuszelach dał mu na imię Noe, mówiąc „Ziemia trwała w jego czasach w pokoju i była wolna od skazy”, a Lamek, jego ojciec nazwał go Menachem, mówiąc „Ukoi nas on w naszej pracy i nieszczęśliwym znoju na ziemi, którą przeklął Bóg”.
  14. I dziecko rosło i zostało odstawione od piersi i podążyło drogą swego ojca Metuszelacha, idealne i prawe wobec Boga.
  15. A w tych dniach wszyscy synowie człowieczy zboczyli z drogi Jahwe, płodząc na powierzchni ziemi synów i córki uczyli siebie nawzajem niegodziwości i dalej grzeszyli przeciw Bogu.
  16. I każdy człowiek uczynił sobie bożka i kradł i rabował od wszystkich sąsiadów i krewnych i ludzie skazili ziemię, która wypełniła się przemocą.
  17. A ich sędziowie i władcy szli do córek synów człowieczych i siłą zabierali żony od ich mężów według swojego uznania, a synowie człowieczy przywłaszczali sobie w tych dniach dzikie bydło, polne bestie i ptactwo i uczyli mieszać zwierzęta jednego gatunku z innym, aby tym samym prowokować Jahwe. A Bóg widział całą ziemię i była ona skażona, gdyż wszystko skaziło swe uczynki na ziemi, wszyscy ludzie i wszystkie zwierzęta.
  18. I Jahwe zapowiedział: „Wymarzę z powierzchni ziemi człowieka, którego stworzyłem, zarówno jego, jak i ptaki w powietrzu, razem z bydłem i bestiami na polu, ponieważ żałuję, że je stworzyłem”.
  19. I w tych czasach zmarli wszyscy ludzie, którzy czynili zgodnie z Jahwe, zanim zesłał on na człowieka zło, które zapowiedział, ponieważ według Jahwe nie mieli zobaczyć zła przeznaczonego dla synów człowieczych, o którym mówił.
  20. I Noe znalazł łaskę w obliczu Jahwe, a Jahwe wybrał jego i jego dzieci, by z nich wyrosło nasienie na powierzchni całej ziemi.

 

5

I w osiemdziesiątym czwartym roku życia Noego zmarł Henoch, syn Seta. W dniu swojej śmierci miał dziewięćset pięć lat.

  1. I w sto siedemdziesiątym dziewiątym roku życia Noego zmarł Kenan, syn Enosza. Kenan miał dziewięćset dziesięć lat, kiedy umarł.
  2. A w dwieście trzydziestym czwartym roku życia Noego zmarł Mahalaleel, syn Kenana. Mahalaleel miał osiemset dziewięćdziesiąt pięć lat, kiedy umarł.
  3. I Jered, syn Mahalaleela, zmarł w tych dniach, w trzysta trzydziestym szóstym roku życia Noego. Jered miał dziewięćset sześćdziesiąt dwa lata, kiedy umarł.
  4. I wszyscy, którzy podążali za Jahwe, umarli w tych dniach, zanim ujrzeli zło, które Bóg zapowiedział wyrządzić na ziemi.
  5. I po upływie wielu lat, w czterysta osiemdziesiątym roku życia Noego, kiedy wszyscy ci ludzie, którzy podążali za Jahwe, umarli z dala od synów człowieczych i został tylko Metuszelach, Bóg rzekł do Noego i Metuszelacha:
  6. „Mówcie i ogłaszajcie synom człowieczym tak: Oto powiedział Jahwe, zawróćcie ze swych złych ścieżek i porzućcie swe uczynki, a Jahwe pożałuje zła, które zapowiedział wam uczynić i nie nadejdzie ono.
  7. Ponieważ Jahwe rzekł: Daję wam sto dwadzieścia lat. Jeśli zwrócicie się do mnie i zaprzestaniecie swych złych uczynków, również ja odwrócę zło, o którym wam mówiłem i nie będzie ono istnieć.
  8. I Noe i Metuszelach powtórzyli wszystkie słowa Jahwe synom człowieczym, mówiąc do nich bez przerwy, dzień po dniu.
  9. Lecz synowie człowieczy nie słuchali ich ani nie skłaniali uszu na ich słowa i byli uparci.
  10. A Jahwe dał im sto dwadzieścia lat, mówiąc:, „Jeśli powrócą, wtedy Bóg zaniecha całego zła, by nie zniszczyć ziemi”.
  11. Noe, syn Lameka, powstrzymywał się w tych dniach od wzięcia żony i posiadania dzieci, gdyż, jak mówił: „Na pewno Bóg zniszczy teraz ziemię, po co więc mam płodzić dzieci?”
  12. A Noe był sprawiedliwym mężczyzną, był idealny pośród swego pokolenia i to jego Jahwe wybrał, aby na powierzchni ziemi hodował ziarno z jego ziarna.
  13. I Jahwe powiedział do Noego: „Weź sobie żonę i spłodź dzieci, ponieważ ciebie widzę, jako sprawiedliwego przede mną pośród twego pokolenia.
  14. I pośrodku ziemi wyhodujesz ziarno, a z tobą twe dzieci”. I Noe poszedł i wziął za żonę Naamę, córkę Henocha, a miała ona pięćset osiemdziesiąt lat.
  15. A Noe miał czterysta dziewięćdziesiąt osiem lat, kiedy wziął Naamę za żonę.
  16. I Naama poczęła i powiła syna, a on nazwał go Jafet, mówiąc: „Bóg pomnożył mnie na ziemi”. A ona poczęła znów i powiła syna, a on nazwał go Sem, mówiąc: „Bóg dał mi moją podobiznę, bym wyhodował na ziemi nasienie”.
  17. Noe miał pięćset dwa lata, kiedy Naama urodziła Sema i chłopcy dorastali i szli drogą Jahwe we wszystkim, czego nauczyli ich Metuszelach i Noe, ich ojciec.
  18. W tych dniach umarł Lamek, ojciec Noego. Zaiste nie podążał całym sercem drogą swojego ojca i umarł w sto dziewięćdziesiątym piątym roku życia Noego.
  19. I Lamek umarł przeżywszy siedemset siedemdziesiąt lat.
  20. I wszyscy synowie człowieczy, którzy znali Jahwe, zmarli w tym roku zanim Jahwe zesłał na nich zło. Ponieważ Jahwe chciał, aby umarli, by nie widzieli zła, które Bóg ześle na ich braci i krewnych, tak, jak zapowiedział.
  21. W tych dniach Jahwe powiedział do Noego i Metuszelacha: „Powstańcie i głoście synom człowieczym wszystkie słowa, które wam powiedziałem w tych dniach. Może zawrócą ze złych dróg, a wtedy ja zaniecham całego zła i nie ześlę go”.
  22. I Noe i Metuszelach powstali i powtórzyli synom człowieczym wszystko, co powiedział Bóg w ich sprawie.
  23. Lecz synowie człowieczy nie chcieli słuchać ani nie chcieli skłonić uszu na wszystkie ich deklaracje.
  24. I po tym Jahwe powiedział Noemu: „Nadejdzie koniec wszystkich istot z powodu ich złych uczynków i zniszczę ziemię.
  25. A ty zbierz drewno, idź w pewne miejsce i zbuduj wielką arkę i ustaw ją w tym miejscu.
  26. A zbudujesz ją w ten sposób: trzysta łokci długości, pięćdziesiąt łokci szerokości, trzydzieści łokci wysokości.
  27. I w jej bocznej ścianie wykonasz wejście, a nakrycie na łokieć nad nim i pokryjesz ją smołą z wierzchu i od środka.
  28. A ja sprowadzę powódź na ziemię i każda istota zostanie zniszczona, wszystko, co istnieje na ziemi pod niebiosami, przepadnie.
  29. A ty i twoje gospodarstwo pójdziecie i zbierzecie po parze z każdej żyjącej istoty, samca i samicę i przyprowadzicie do arki by zasiać z nich nasienie na ziemi.
  30. Zbierz całe jedzenie, jakie jedzą te zwierzęta tak, by było wystarczająco jedzenia dla ciebie i dla nich.
  31. I wybierzesz dla swych synów trzy panny z córek człowieczych i będą one żonami dla twych synów”.
  32. I Noe powstał i zbudował arkę w miejscu, które wskazał mu Bóg i Noe uczynił tak, jak Bóg go pouczył.
  33. W pięćset dziewięćdziesiątym piątym roku swojego życia zaczął Noe budować arkę i skończył ją w ciągu pięciu lat, jak kazał Jahwe.
  34. Następnie wziął Noe trzy córki Eliakima, syna Metuszelacha, na żony dla swych synów, tak jak nakazał Noemu Jahwe.
  35. I w tym właśnie czasie zmarł Metuszelach, syn Henocha, a w dniu swojej śmierci miał dziewięćset sześćdziesiąt lat.

 

6

W tym czasie, po śmierci Metuszelacha, Jahwe rzekł do Noego: „Idź ze swym domostwem do arki. Zbiorę dla ciebie wszystkie ziemskie zwierzęta, polne bestie i ptactwo i przyjdą i otoczą arkę.

  1. A ty usiądziesz u wejścia do arki, a wszystkie zwierzęta, bestie i ptactwo, zbiorą się i ustawią przed tobą, a te z nich, które przed tobą przycupną, weźmiesz i złożysz na ręce swych synów, którzy wezmą je do arki, a te, które będą przed tobą stały, zostawisz”.
  2. I uczynił to Jahwe następnego dnia, a zwierzęta, bestie i ptactwo przybyły w ogromnych ilościach i otoczyły arkę.
  3. A Noe poszedł i usiadł przy wejściu do arki i wszystkie istoty, które przy nim przycupnęły, zabrał do arki, a wszystkie, które przed nim stały, zostawił na ziemi.
  4. I podeszła lwica z dwojgiem młodych, samcem i samicą i cała trójka przykucnęła przed Noem i młode powstały przeciw lwicy i uderzyły ją i sprawiły, że lwica odeszła ze swego miejsca, a one przykucnęły przed Noem.
  5. A lwica uciekła i stanęła razem z lwami.
  6. I zobaczył to Noe i bardzo się dziwił i wstał, wziął dwoje młodych i zabrał je do arki.
  7. I Noe zabrał do arki [po parze] ze wszystkich żywych istot na ziemi, aż nie pozostały żadne, prócz tych, które Noe wziął do arki.
  8. Parami wchodziły do Noego do arki, a z czystych zwierząt i ptactwa zabrał po siedem par, tak, jak nakazał mu Bóg.
  9. I wszystkie zwierzęta, bestie i ptactwo nadal zewsząd otaczały arkę, a deszcz nie spadł aż do siódmego dnia.
  10. I tego dnia Jahwe sprawił, że zadrżała cała ziemia, pociemniało słońce i rozszalały się podstawy świata, ziemia trzęsła się gwałtownie, błyskały pioruny, trzaskały grzmoty, a wszystkie źródła na ziemi trysnęły tak, jak do tej pory nikt nie widział. Tego wielkiego aktu dokonał Bóg, aby przerazić synów człowieczych i by nie było na ziemi więcej zła.
  11. A synowie człowieczy nadal nie chcieli zboczyć ze złych ścieżek i powiększali gniew Jahwe i nawet nie zwrócili ku temu wszystkiemu swych serc.
  12. I po siedmiu dniach, w sześćsetnym roku życia Noego, wody powodzi zaczęły zakrywać ziemię.
  13. I wszystkie źródła zostały przerwane, otworzyły się okna niebios i przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy padał na ziemię deszcz.
  14. A Noe i jego gospodarstwo oraz wszystkie żywe stworzenia, które z nim były, weszli na barkę, by uciec od wód powodziowych, a Jahwe zamknął ich w środku.
  15. A wszyscy synowie człowieczy, którzy zostali na ziemi, byli wyczerpani z powodu deszczu, ponieważ wody zaczęły wzbierać na ziemi coraz bardziej gwałtownie, a zwierzęta i bestie cały czas otaczały arkę.
  16. I zebrali się synowie człowieczy, około siedmiuset mężczyzn i kobiet i poszli do Noego do arki.
  17. I wołali do Noego: „Otwórz nam, byśmy mogli wejść do ciebie do arki, – dlaczego mielibyśmy zginąć?”
  18. A Noe odpowiedział im donośnym głosem z arki: „Czy nie buntowaliście się wszyscy przeciw Panu i nie mówiliście, że nie istnieje? Dlatego Jahwe zesłał na was to zło, by zniszczyć i zetrzeć was z powierzchni ziemi.
  19. Czy nie to mówiłem wam sto dwadzieścia lat temu, a wy nie chcieliście słuchać głosu Jahwe, a teraz chcecie żyć na ziemi?”
  20. A oni odpowiedzieli Noemu: „Jesteśmy gotowi wrócić do Jahwe. Tylko otwórz nam, byśmy nie zginęli”.
  21. A Noe odpowiedział im: „Teraz, kiedy widzicie niedolę waszych dusz, chcielibyście powrócić do Jahwe. Dlaczego nie wróciliście w ciągu tych stu dwudziestu lat, które wyznaczył wam Jahwe?
  22. I teraz przychodzicie do mnie w niedoli waszych dusz, lecz Jahwe was nie wysłucha, dlatego nie uda wam się nic osiągnąć”.
  23. I synowie człowieczy zbliżyli się by wedrzeć się na arkę, by wejść do środka z powodu deszczu, gdyż nie mogli znieść deszczu padającego na nich.
  24. A Jahwe posłał wszystkie bestie i zwierzęta, które stały wokół arki. I bestie te przegoniły ich z tego miejsca i każdy człowiek poszedł w swoją stronę i ponownie rozproszyli się po powierzchni ziemi.
  25. A deszcz nadal wzbierał na powierzchni ziemi przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy i wielkie ilości wody dominowały na ziemi. I wszystkie istoty żywe, które były na powierzchni ziemi lub w wodzie, zginęły, czy to ludzie, zwierzęta, bestie, stworzenia pełzające, czy ptaki w powietrzu, pozostał tylko Noe i ci, którzy byli z nim w arce.
  26. A wody dominowały na powierzchni ziemi, wzbierały i uniosły arkę z powierzchni ziemi.
  27. I arka dryfowała po wodach i była targana falami tak, że wszystkie istoty żywe w środku były rzucane niczym zupa w kociołku.
  28. I wielki niepokój ogarnął wszystkie istoty żywe, które były w arce i wyglądało na to, że arka zostanie zniszczona.
  29. I wszystkie istoty żywe, które były w arce, były przerażone, lwy ryczały, woły muczały, a wilki wyły i każda żywa istota w arce użalała się we własnej mowie tak, że ich głosy słychać było z dalekiej odległości. A Noe i jego synowie płakali w swej niedoli. Bali się bardzo, że dotarli do bram śmierci.
  30. I Noe modlił się do Jahwe i krzyczał do niego z tego powodu i mówił: „O, Panie, pomóż nam, ponieważ nie mamy siły znosić tego zła, które nas otacza, gdyż okrążają nas fale i powódź, przerażają nas wściekłe prądy, roztaczają się przed nami sidła śmierci. Odpowiedz nam, o Panie, odpowiedz nam, ześlij nam światło swego oblicza i bądź dla nas łaskawy, zbaw nas i uratuj”.
  31. I Jahwe usłuchał głosu Noego i pamiętał o nim.
  32. I przeszedł nad ziemią wiatr, wody uspokoiły się, a arka zaczęła dryfować spokojnie.
  33. A fontanny z głębokości i okna niebios zostały zatrzymane i deszcz z nieba ustał.
  34. I w tych dniach wody opadły, a arka spoczęła na górach Araratu.
  35. Wtedy Noe otworzył okna arki i nadal wołał do Jahwe: „O, Panie, który stworzyłeś wszystko od ziemi do niebios po to, co na nich żyje, uwolnij nasze dusze z tego więzienia, w którym nas umieściłeś, ponieważ jestem bardzo zmęczony ciągłym wzdychaniem.
  36. I Jahwe usłuchał głosu Noego i powiedział do niego: „Po upływie roku będziesz mógł iść dalej”.
  37. I po całym roku zamieszkiwania arki przez Noego wody na ziemi wyschły i Noe zdjął przykrycie arki.
  38. W tym czasie, w dwudziestym siódmym dniu drugiego miesiąca, ziemia była sucha, lecz Noe, jego synowie i ci, którzy z nim byli, nie opuścili arki dopóki nie pozwolił im Jahwe.
  39. I nadszedł dzień, w którym Jahwe powiedział im, by wyszli z arki i tak uczynili.
  40. I poszli i wrócili każdy w swoje miejsce, a Noe i jego synowie zamieszkali w miejscu, które wskazał im Jahwe i do końca swych dni służyli Panu, a Jahwe błogosławił Noemu i jego synom, kiedy opuszczali arkę.
  41. I powiedział do nich: „Bądźcie płodni i zaludniajcie ziemię. Stańcie się silni i wzrastajcie obficie na ziemi i rozmnażajcie się tu”.

 

7

Oto imiona synów Noego: Jafet, Cham i Sem. Po powodzi urodziły im się dzieci, ponieważ wzięli oni sobie żony przed powodzią.

  1. Oto synowie Jafeta: Gomer, Magog, Madaj, Jawan, Meszek i Tiras, siedmiu synów.
  2. A synami Gomera byli Aszkanaz, Rifat i Togarma.
  3. A synami Magoga byli Elichanaf i Lubal.
  4. A synami Madaja byli Achon, Zelo, Kazoni i Lot.
  5. A synami Jawana byli Elisza, Tarszisz, Kittim i Dodanim.
  6. A synami Tubala byli Arifi, Kesed i Taari.
  7. A synami Meszeka byli Dedon, Zaron i Szebaszni.
  8. A synami Tirasa byli Benib, Gera, Lupirion i Gilak. Oto synowie Jafeta, według ich pokrewieństwa, a ich liczba w tamtych czasach wnosiła około sześciuset czterdziestu ludzi.
  9. A oto synowie Chama: Kusz, Misraim, Put i Kanaan, czterej synowie. A synami Kusza byli Seba, Chawila, Sabta, Rama i Sabteka. A synami Ramy byli Saba i Dedan.
  10. A synami Misraima byli Lud, Anom i Patros, Kaslot i Kaptor.
  11. A synami Puta byli Gebul, Hadan, Bena i Adan.
  12. A synami Kanaana byli Sydon, Chet, Amori, Gergaszi, Hiwi, Arke, Seni, Arodi, Zimodi i Kamoti.
  13. Oto synowie Chama, według ich pokrewieństwa, a ich liczba w tamtych czasach wynosiła około siedmiuset trzydziestu ludzi.
  14. A oto synowie Sema: Elam, Aszszur, Arpachszad, Lud i Aram, pięciu synów. A synami Elama byli Suszan, Machul i Harmon.
  15. A synami Aszszra byli Mirus i Mokil, A synami Arpachszada byli Szelach, Anar i Aszol.
  16. A synami Luda byli Petor i Bizajon, a synami Arama byli Uz, Chul, Geter i Masz.
  17. Oto synowie Szema według ich pokrewieństwa. A ich liczba wynosiła w tamtych czasach około trzystu ludzi.
  18. Oto pokolenia Szema. Szem począł Arpachszada, a Arpachszad począł Szelacha, a Szelach począł Ebera, a Eberowi urodziła się dwójka dzieci, jedno miało na imię Peleg, ponieważ za jego czasów synowie człowieczy byli podzieleni, a w późniejszych czasach podzielona została ziemia.
  19. Drugiemu było na imię Joktan, co oznaczało, że za jego czasów życie synów człowieczych było osłabione i skrócone.
  20. Oto synowie Joktana: Almodad, Szelaf, Hazarmowet, Jerach, Hadurom, Ozel, Dikla, Obal, Abimael, Szeba, Ofir, Hawila i Jobab. Wszyscy oni są synami Joktana.
  21. A Peleg, jego brat, począł Jena, a Jen począł Seruga, a Serug począł Nachora, a Nachor począł Teracha, a Terach miał trzydzieści osiem lat i począł Charana i Nachora.
  22. A Kusz, syn Chama, syna Noego, wziął sobie w tamtych czasach żonę będąc już w podeszłym wieku, a ona urodziła syna i nazwali go Nimrod, mówiąc „W tych czasach synowie człowieczy ponownie zaczęli się buntować i sprzeciwiać Bogu”, a dziecko rosło, a jego ojciec nadzwyczaj go kochał, ponieważ był on synem jego podeszłego wieku.
  23. A ubrania ze skór, które Bóg wykonał dla Adama i jego żony, kiedy zostali wygnani z ogrodu, podarowane zostały Kuszowi.
  24. Ponieważ po śmierci Adama i jego żony ubrania zostały podarowane Henochowi, synowi Jereda, a kiedy Henoch zabrany został do Boga, dał je Metuszelachowi, swojemu synowi.
  25. A po śmierci Metuszelacha wziął je Noe i zabrał do arki i miał je przy sobie dopóki jej nie opuścił.
  26. A kiedy wychodzili z arki, Cham ukradł te ubrania Noemu, swemu ojcu, i zabrał je i ukrył przed swymi braćmi.
  27. I kiedy Cham począł swego pierworodnego Kusza, dał mu w tajemnicy ubrania i Kusz miał je przez wiele dni.
  28. I Kusz również ukrył je przed swymi synami i braćmi, a kiedy Kusz począł Nimroda, dał mu te ubrania poprzez swoją miłość do niego, a Nimrod dorósł i kiedy miał dwadzieścia lat, założył te ubrania na siebie.
  29. I Nimrod stał się silny, kiedy założył te ubrania i Bóg dał mu moc i siłę i był on zaiste wielkim myśliwym na ziemi, był wielkim myśliwym w polu i polował na zwierzęta i budował ołtarze i na nich składał Panu ofiary ze zwierząt.
  30. I Nimrod przybierał na sile, powstał spośród swych braci i walczył w bitwach swych braci przeciw wszystkim ich wrogom dookoła.
  31. A Jahwe oddawał w jego ręce wszystkich wrogów jego braci i Bóg sprzyjał mu od czasu do czasu w jego bitwach i rządził on na ziemi.
  32. Dlatego stało się powszechne w tamtych czasach, że kiedy mężczyzna wysyłał na bitwę tych, których do niej przygotował, mówił do nich: „Jak Bóg uczynił Nimrodowi, który był wielkim myśliwym na ziemi i który odnosił sukcesy w bitwach, które toczyły się przeciwko jego braciom by wyrwać ich z rąk ich wrogów, tak niech Bóg wzmocni i nas i oszczędzi nas dzisiaj”.
  33. A kiedy Nimrod miał czterdzieści lat, toczyła się w tym czasie wojna między jego braćmi a synami Jafeta tak, że byli w mocy swoich wrogów.
  34. I w tym czasie Nimrod wyruszył, zebrał wszystkich synów Kusza i ich rodziny, około czterystu sześćdziesięciu ludzi, a ponadto zaangażował spośród ich przyjaciół i znajomych około osiemdziesięciu ludzi, dał im ich zapłatę i ruszył z nimi na bitwę, a kiedy był w drodze, Nimrod umacniał serca ludzi, którzy z nim poszli.
  35. I mówił do nich: „Nie bójcie się ani nie bądźcie zaniepokojeni, ponieważ wszyscy wrogowie zostaną oddani w nasze ręce i będziecie mogli z nimi uczynić, co chcecie”.
  36. I wszystkich mężczyzn, którzy z nim szli, było około pięciuset i walczyli przeciw swoim wrogom, zniszczyli ich i zawładnęli nimi, a Nimrod w odpowiednich miejscach umieścił nad nimi oficerów.
  37. I wziął niektóre z ich dzieci za zakładników i wszystkie służyły Nimrodowi i jego braciom i Nimrod i wszyscy ludzie, którzy z nim byli, udali się w drogę do domu.
  38. I kiedy Nimrod radośnie wrócił z bitwy po tym, jak podbił swych wrogów, wszyscy jego bracia, razem z tymi, którzy znali go wcześniej, zebrali się by uczynić go królem i umieścili na jego głowie koronę rządzącego.
  39. A on zasiadł ponad swymi poddanymi i ludem, książętami, sędziami i władcami, jak mają to w zwyczaju królowie.
  40. I uczynił Teracha, syna Nachora, księciem swojej gwardii, uczcił go i wzniósł ponad wszystkie książęta.
  41. I podczas gdy rządził zgodnie z pragnieniem swego serca, po tym, jak podbił wszystkich swoich wrogów wokół, ustalił ze swymi doradcami, że wybuduje miasto dla swego pałacu i tak też uczynili.
  42. I znaleźli wielką dolinę po przeciwnej stronie od zachodu i wybudowali mu wielkie i rozległe miasto, a Nimrod nazwał je Szinar, ponieważ Jahwe gwałtownie wstrząsnął jego wrogami i zniszczył ich.
  43. I Nimrod zamieszkał w Szinar i rządził pewnie i walczył przeciw swym wrogom, podbijał ich i odnosił sukcesy we wszystkich bitwach, a jego królestwo stało się wielkie.
  44. I wszystkie narody i języki słyszały o jego sławie i [ludzie] zbierali się przy nim, kłaniali się do ziemi i przynosili mu dary, a on stał się ich panem i królem. I mieszkali z nim oni w mieście Szinar i Nimrod panował na ziemi ponad wszystkimi synami Noego i wszyscy oni podlegali jego mocy i decyzjom.
  45. I cała ziemia mówiła jednym językiem i słowami jedności, lecz Nimrod nie szedł drogami Jahwe i był bardziej grzeszny niż wszyscy ludzie przed nim, od czasów powodzi do teraz.
  46. I rzeźbił bożki z drewna i kamienia i kłaniał się im, buntował się przeciw Jahwe i uczył swych poddanych i ludzi na ziemi swych grzesznych czynów. A Mardon, jego syn, był jeszcze bardziej nikczemny, niż jego ojciec.
  47. I każdy, kto słyszał o czynach Mardona, syna Nimroda, mówił o nim: „Nikczemni rodzą nikczemność” i stało się to powszechnym powiedzeniem pośród ludzi od tamtych czasów po dzisiejsze.
  48. A Terach, syn Nachora, książę ludu Nimroda, był w tamtych czasach wielki w oczach króla i jego poddanych i kochali go król i książęta i wznieśli go bardzo wysoko.
  49. I Terach wziął żonę, a jej imię brzmiało Amtelo, córka Kornebo. I żona Teracha poczęła i urodziła mu w tamtych dniach syna.
  50. Terach miał siedemdziesiąt lat, kiedy go począł i nazwał go Abram, ponieważ w tych dniach wychowywał go król i uczcił go ponad wszystkie swoje książęta, które z nim były.

 

8

A w nocy, kiedy urodził się Abram, wszyscy słudzy Teracha i wszyscy mędrcy Nimroda i jego magowie, przyszli i jedli i pili w domu Teracha i tamtej nocy radowali się wraz z nim.

  1. A kiedy wszyscy mędrcy i magowie opuścili dom Teracha, wznieśli tamtej nocy oczy ku niebu, by popatrzeć na gwiazdy i ujrzeli jedną wielką gwiazdę przebiegającą przez niebo ze wschodu, która połknęła cztery gwiazdy z czterech stron niebios.
  2. I wszyscy mędrcy króla i jego magowie byli tym widokiem zdziwieni, a mędrcy rozumieli, tę sytuację i znali jej powagę.
  3. I powiedzieli do siebie: „To tylko zapowiada dziecko, które się urodziło, które urośnie i będzie płodne i będzie się rozmnażać, wejdzie w posiadanie całej ziemi, on i jego dzieci, na zawsze i zabiją wielkich królów i odziedziczą ich ziemie”.
  4. I Mędrcy i magowie poszli tamtej nocy do domu, a rano wszyscy oni wcześnie wstali i zebrali się w umówionym domu.
  5. I rozmawiali i powiedzieli do siebie: „Oto widok, który ujrzeliśmy zeszłej nocy, musi zostać zatajony przed królem, nie może się on o nim dowiedzieć”.
  6. „A jeśli król dowie się o tym zdarzeniu w późniejszych dniach, powie on do nas:, Dlaczego zatailiście przede mną tę kwestię? I naszą karą będzie śmierć. Dlatego chodźmy teraz i powiedzmy królowi o widoku, który ujrzeliśmy oraz jego interpretację i wtedy pozostaniemy bez zarzutu”.
  7. I tak uczynili i poszli wszyscy do króla, ukłonili się przed nim do ziemi i powiedzieli: „Niech żyje król, Niech żyje król.
  8. Słyszeliśmy, że Terachowi, synowi Nachora, księcia twojej gwardii urodził się syn i wczorajszej nocy poszliśmy do jego domu, jedliśmy, piliśmy i radowaliśmy się z nim tej nocy.
  9. I kiedy twoi słudzy wyszli z domu Teracha, by iść na noc do swoich domostw, wznieśliśmy oczy ku niebu i zobaczyliśmy wielką gwiazdę biegnącą ze wschodu i ta sama gwiazda biegła z wielką prędkością i połknęła cztery wielkie gwiazdy z czterech stron niebios.
  10. I twoi słudzy byli wielce zdziwieni tym widokiem i wielce przestraszeni, a my dokonaliśmy jego osądu i dzięki naszej mądrości poprawnie zinterpretowaliśmy, że ta rzecz dotyczy dziecka urodzonego Terachowi, które urośnie, Będzie się licznie rozmnażać i stanie się mocne, zabije wszystkich królów na ziemi i odziedziczy ich krainy, on i jego nasienie, na zawsze.
  11. I teraz nasz panie i królu, oto przedstawiliśmy tobie to, co naprawdę zobaczyliśmy, a co dotyczy tego dziecka.
  12. Jeśli wydaje się królowi odpowiednim takie rozwiązanie, niech król da ojcu dziecka odpowiednie wynagrodzenie, a my zabijemy je, zanim dorośnie i zacznie dominować na tych ziemiach, a jego zło powstanie przeciwko nam tak, że my i nasze dzieci przepadniemy przez jego zło”.
  13. A król wysłuchał ich słów i wydały mu się dobre, posłał po Teracha, a Terach przyszedł przed oblicze króla.
  14. I król rzekł do Teracha: „Doszły mnie słuchy, że wczoraj w nocy urodził się syn, a po jego narodzinach na niebiosach zaobserwowano takie zdarzenie”.
  15. Dlatego teraz daj mi to dziecię byśmy mogli je zabić zanim jego zło wyrośnie przeciw nam, a ja dam ci w zamian za niego srebro i złoto w ilości, która wypełni twój dom”.
  16. A Terach odpowiedział królowi: „Mój panie i królu, wysłuchałem twych słów i jako twój sługa wykonam wszystko, czego pragnie król.
  17. Lecz, mój panie i królu, opowiem tobie, co przytrafiło się mi zeszłej nocy i może dasz swojemu słudze radę, a wtedy ja odpowiem na twoje wezwanie, które właśnie wyraziłeś”. A król powiedział: „Mów”.
  18. I Terach powiedział do króla: „Ajon, syn Moreda, przyszedł do mnie wczorajszej nocy mówiąc:
  19. Daj mi wspaniałego i pięknego konia, którego dał ci król, a ja dam tobie srebro i złoto oraz słomę i obrok za jego wartość. A ja powiedziałem do niego: Poczekaj aż spotkam się z królem w sprawie twoich słów, a cokolwiek powie król, to uczynię.
  20. A teraz mój panie i królu, przedstawiłem tobie tę sprawę i podążę za radą, której król udzieli swojemu słudze.
  21. A król wysłuchał słów Teracha i wezbrał w nim gniew i uznał go za głupca.
  22. I król odpowiedział Terachowi: „Czy jesteś tak głupi, ignorancki, czy ubogi w zrozumienie, by zrobić coś takiego, aby oddać swego pięknego konia za srebro i złoto, a nawet za słomę i obrok?
  23. Czy masz tak mało srebra i złota, że musisz czynić takie rzeczy, bo nie możesz zdobyć słomy i obroku by nakarmić swego konia? A czym jest dla ciebie srebro i złoto, czy też słoma i obrok, że chcesz oddać tego wspaniałego konia, którego ja tobie podarowałem i który nie ma sobie równego na całej ziemi?”
  24. I wtedy król przestał mówić, a Terach odpowiedział królowi: „Tak król przemówił do swego sługi.
  25. Zaklinam cię, mój panie i królu, dlaczego mówisz do mnie: Oddaj swego syna byśmy mogli go zabić, a ja dam tobie srebro i złoto za jego wartość? Co zrobię ze srebrem i złotem po śmierci mojego syna? Kto będzie po mnie dziedziczył? Na pewno wtedy, po mojej śmierci, srebro i złoto powróci do mojego króla, który mi je dał”.
  26. I kiedy król usłyszał słowa Teracha i porównanie dotyczące króla, które mu przedstawił, wielce go to zasmuciło, rozzłościła go ta rzecz i zapalił się w nim gniew.
  27. A Terach zobaczył, że zapłonął przeciw niemu gniew króla i odpowiedział królowi mówiąc: „Wszystko, co mam, jest w mocy króla, cokolwiek król pragnie zrobić swemu słudze, niech zrobi, zaiste, nawet mój syn jest w mocy króla, bez wartości zamiennej, on i jego dwaj bracia, którzy są starsi od niego”.
  28. A król odpowiedział Terachowi: „Jednak zapłacę ci za twojego młodszego syna”.
  29. A Terach odpowiedział królowi mówiąc: „Zaklinam cię, mój panie i królu, byś pozwolił swemu słudze przemówić i by król wysłuchał słów swego sługi”. I Terach rzekł „Niech król da mi trzy dni bym mógł rozważyć tę sprawę i naradzić się z moją rodziną odnośnie słów króla”. I bardzo naciskał króla, by ten na to przystał.
  30. I król posłuchał Teracha i tak uczynił i dał mu trzy dni, a odszedł sprzed oblicza króla i wrócił do domu, do rodziny, przekazał im wszystkie słowa króla i bardzo się przestraszyli.
  31. A trzeciego dnia król posłał po Teracha, mówiąc: „Przyślij mi swego syna w zamian za wynagrodzenie, tak, jak ci kazałem. A jeśli tego nie uczynisz, poślę i zabiję wszystkich w twoim domu, tak, że nie zostanie ci nawet pies”.
  32. I Terach pospieszył, (ponieważ sprawa króla była pilna) i wziął dziecko jednego ze swych sług, które tego samego dnia powiła mu służebnica i Terach zabrał to dziecko do króla i otrzymał za nie wynagrodzenie.
  33. A Jahwe był w tej kwestii z Terachem, by Nimrod nie przyczynił się do śmierci Abrama, a król wziął dziecko od Teracha i z całej siły rozbił jego głowę o ziemię, ponieważ myślał, że to Abram. I było to od tego dnia przed nim ukrywane i król zapomniał o tym, a była to wola Opatrzności, by nie doszło do śmierci Abrama.
  34. A Terach wziął potajemnie swojego syna Abrama razem z jego matką i opiekunką i ukrył ich w jaskini i co miesiąc przynosił im zapasy.
  35. A Jahwe był w jaskini z Abramem, a ten rósł i była bram w jaskini dziesięć lat, a król i jego książęta, wieszcze i mędrcy myśleli, że król zabił Abrama.

 

9

A Charan, syn Teracha, starszy brat Abrama, wziął w tamtych czasach żonę.

  1. Charan miał trzydzieści dziewięć lat, kiedy ją powziął. A żona Charana poczęła i urodziła syna i nazwał go imieniem Lot.
  2. I ponownie poczęła i powiła córkę i nazwała ją imieniem Milka. Po czym ponownie poczęła i powiła córkę i nazwała ją imieniem Saraj.
  3. Charan miał czterdzieści dwa lata, kiedy spłodził Saraj, a było to w dziesiątym roku życia Abrama. I w tamtych dniach Abram, jego matka i opiekunka opuścili jaskinię, kiedy król i jego poddani zapomnieli o sprawie Abrama.
  4. I kiedy Abram wyszedł z jaskini, poszedł do Noego i jego syna Sema i pozostał z nimi, by przyswajać nauki Jahwe i jego zwyczaje i nikt nie wiedział, gdzie był Abram, a Abram przez długi czas służył Noemu i jego synowi Semowi.
  5. I Abram spędził w domu Noego trzydzieści dziewięć lat i już w wieku trzech lat Abram poznał Jahwe i szedł ścieżkami Jahwe aż do śmierci, jak nauczyli go Noe i jego syn Sem. A wszyscy synowie człowieczy w tamtych czasach bardzo sprzeciwiali się Panu, buntowali się przeciw niemu i służyli bożkom, a zapomnieli o Panu, który stworzył ich na ziemi. I każdy z mieszkańców ziemi stworzył sobie w tamtych czasach własnego boga. Bożki z drewna i kamienia, które ani nie mówiły ani nie słyszały ani nie zbawiały, a synowie człowieczy służyli im i stały się one ich bogami.
  6. I król i wszyscy jego słudzy oraz Terach i całe jego gospodarstwo byli wtedy pierwszymi z tych, którzy służyli bożkom z drewna i kamienia.
  7. A Terach miał dwunastu bogów wielkich rozmiarów, wykonanych z drewna i kamienia, od dwunastu miesięcy w roku. I co miesiąc służył innemu i co miesiąc przynosił w ofierze mięso i pił ofiarę dla swych bogów. Tak codziennie czynił Terach.
  8. I wszystkie pokolenia były w oczach Jahwe podłe i każdy człowiek stworzył sobie własnego boga, lecz opuścili Jahwe, który ich stworzył.
  9. I próżno było szukać w tamtych czasach człowieka, który znałby Jahwe, (ponieważ każdy człowiek służył swojemu bogu), oprócz Noego i jego gospodarstwa, a wszyscy ci, którzy podlegali jego radzie, znali w tych dniach Jahwe.
  10. A Abram, syn Teracha, przebywał w tych dniach w domu Noego, lecz nikt o tym nie wiedział i Jahwe był z nim.
  11. I Jahwe dał Abramowi rozumne serce i wiedział on, że wszystkie czyny tego pokolenia były próżne i że wszystkie ich bożki były próżne i nie zdawały się na nic.
  12. I Abram zobaczył słońce świecące nad ziemią i powiedział do siebie: „Na pewno to słońce, które świeci nad ziemią to Bóg i jemu będę służył”.
  13. I Abram służył tego dnia słońcu i modlił się do niego, a kiedy nadszedł wieczór, słońce zaszło jak zwykle, a Abram powiedział do siebie „Na pewno nie może to być Bóg”.
  14. I Abram dalej mówił do siebie, „Kim jest ten, który stworzył niebiosa i ziemię? Kto stworzył wszystko na ziemi? Gdzie on jest?”
  15. I zapadła nad nim noc i podniósł oczy ku zachodowi, północy, południu i wschodowi i zobaczył, że słońce zniknęło znad ziemi i dzień stał się ciemny.
  16. I Abram zobaczył przed sobą gwiazdy i księżyc i powiedział: „Na pewno to jest Bóg, który stworzył całą ziemię, jak również człowieka, a wokół niego są jego sługi, bogowie”. I Abram służył księżycowi i modlił się do niego tej nocy.
  17. A rano, kiedy nastało światło, a słońce świeciło jak zwykle ponad ziemią, Abram zobaczył wszystko, co Jahwe Bóg stworzył na ziemi.
  18. I powiedział do siebie Abram „Na pewno nie są to bogowie, którzy stworzyli ziemię i całą ludzkość, lecz są to sługi Boga” i Abram pozostał w domu Noego i tam poznawał Jahwe i jego zwyczaje i służył Panu przez wszystkie dni swojego życia, a całe to pokolenie zapomniało Jahwe i służyło innym bogom z drewna i kamienia i buntowali się przez wszystkie swoje dni.
  19. A król Nimrod pewnie rządził i cała ziemia była pod jego kontrolą, a cała ziemia mówiła jednym językiem i słowami jedności.
  20. I wszyscy książęta Nimroda i jego wielcy mężowie odbywali razem narady. Pud, Misraim, Kusz i Kanaan wraz ze swymi rodzinami i mówili do siebie „Zbudujmy sobie miasto, a w nim silną wieżę, której czubek będzie sięgał nieba. Będziemy sławni i będziemy mogli rządzić ponad całym światem tak, by ustało wobec nas zło naszych wrogów, byśmy mogli pewnie nad nimi rządzić i byśmy z powodu ich wojen nie zostali porozrzucani po całej ziemi”.
  21. I poszli wszyscy przed oblicze króla i przekazali królowi te słowa, a król zgodził się z nimi w tej sprawie i tak uczynił.
  22. I zebrały się wszystkie rodziny składające się z około sześciuset tysięcy ludzi i poszli oni szukać rozległego gruntu, by zbudować miasto i wieżę i szukali na całej ziemi i nie znaleźli drugiego takiego miejsca, jak pewna dolina na wschód od ziemi Szinar, oddalona o około dwa dni drogi i tam się udali i osiedlili.
  23. I zaczęli wyrabiać cegły i palić ogniska, by wybudować miasto i wieżę, jaką sobie wyobrażali.
  24. A budowa wieży była ich grzechem i zaczęli ją budować, a w trakcie budowy wbrew Jahwe Bogu w niebiosach wyobrażali sobie w sercach wojnę z nim i wejście do nieba.
  25. I wszyscy ci ludzie i całe rodziny podzielili się na trzy grupy. Pierwsza mówiła: „Wespniemy się do nieba i będziemy walczyć przeciw niemu”, druga mówiła: „Wespniemy się do nieba i umieścimy tam własnych bogów, by im służyć”, a trzecia grupa mówiła: „Wespniemy się do nieba i porazimy go łukami i włóczniami”. A Bóg znał ich czyny i wszystkie podłe myśli i widział miasto i wieżę, które budowali.
  26. I zbudowali sobie wspaniałe miasto i wysoką, mocną wieżę a z powodu jej wysokości wspinaczka z zaprawą i cegłami zajmowała dostarczającym je rok i dopiero wtedy docierali do budujących i dawali im zaprawę i cegły. Tak czyniono codziennie.
  27. I jedni wspinali się, a inni schodzili w dół przez cały dzień. A jeśli wypadła im z rąk cegła i rozbiła się, wszyscy płakali, lecz kiedy człowiek spadł i zginął, nikt na niego nie spojrzał.
  28. A Jahwe znał ich myśli i doszło do tego, że podczas budowy zaczęli strzelać z łuków w kierunku niebios. A strzały spadały na nich pobrudzone krwią, a kiedy to ujrzeli, mówili do siebie „Na pewno zabiliśmy wszystkich, którzy są w niebie”.
  29. A wyszło to od Jahwe, aby spowodować, że będą się mylić i po to, by zetrzeć ich z powierzchni ziemi.
  30. I budowali miasto i wieżę i czynili to codziennie aż upłynęło wiele dni i wiele lat.
  31. I Bóg powiedział do siedemdziesięciu aniołów, którzy stali najbliżej niego „Chodźcie, zejdźmy i pomieszajmy im języki, tak, aby jeden człowiek nie rozumiał języka swojego sąsiada” i tak uczynili.
  32. I począwszy od tego dnia żaden człowiek nie pamiętał języka swojego sąsiada i nie potrafili mówić wspólnym językiem. A kiedy budujący otrzymywał od swego sąsiada wapno lub kamień, którego nie zamawiał, budujący rzucał nim w swojego sąsiada, by go zabić.
  33. I tak czynili przez wiele dni i wielu w ten sposób zabili.
  34. A Jahwe uderzył w trzy grupy, które tam były i dał im karę zgodną z ich czynami. Ci, którzy mówili „Wzniesiemy się do nieba i będziemy służyć naszym bogom”, stali się jak małpy i słonie. Tych, którzy mówili „Porazimy niebo strzałami”, Jahwe zabił poprzez rękę sąsiada. A trzecia grupa, tych, którzy mówili „Wzniesiemy się do nieba i będziemy walczyć przeciw niemu”, została rozrzucona przez Jahwe po całej ziemi.
  35. A ci, którzy pozostali, kiedy poznali i zrozumieli zło, które nadchodziło, opuścili budynek i również zostali rozrzuceni po całej ziemi.
  36. I zaprzestali budowy miasta i wieży. Dlatego nazwał [Jahwe] to miejsce Babel, ponieważ pomieszał tam języki całej ziemi. Było to na wschód od ziemi Szinar.
  37. A co do wieży, którą zbudowali synowie człowieczy, ziemia otworzyła swe usta i połknęła jej trzecią część, a z niebios zszedł również ogień i spalił trzecią część, a ostatnia, górna część pozostała po dziś dzień, a jej obwód wynosi trzy dni marszu.
  38. Niezliczona ilość synów człowieczych zginęła w tej wieży.

 

10

A Peleg, syn Ebera, zmarł w tamtych dniach, w osiemdziesiątym czwartym roku życia Abrama, syna Teracha, a przeżył dwieście trzydzieści dziewięć lat.

  1. A kiedy Jahwe porozrzucał synów człowieczych z powodu ich grzechów na wieży, rozdzielili się na wiele grup i wszyscy synowie człowieczy zostali rozproszeni po czterech stronach świata.
  2. A każda rodzina została utworzona zgodnie z językiem, krainą lub ich miastem.
  3. I synowie człowieczy zbudowali wiele miast według ich pokrewieństwa, w każdym miejscu, do którego szli i na całej ziemi, gdzie Jahwe ich porozpraszał.
  4. I niektórzy z nich budowali miasta w miejscach, z których zostawali potem wytępieni i nazywali te miasta własnymi imionami lub imionami swoich dzieci albo po wydarzeniach, w których brali udział.
  5. I synowie Jafeta, syna Noego, poszli i wybudowali sobie miasta w miejscach, w które zostali rzuceni i nazwali wszystkie miasta swoimi imionami i synowie Jafeta zostali podzieleni na powierzchni ziemi na wiele grup i języków.
  6. A oto synowie Jafeta według ich pokrewieństwa: Gomer, Magog, Medaj, Jawan, Tubal, Meszek i Tiras. Oto synowie Jafeta według ich pokrewieństwa.
  7. A potomkami Gomera, według ich miast, byli Francum, którzy zamieszkują ziemie Franza, nad rzeką Franza i nad rzeką Senah.
  8. A dziećmi Refata są Bartonim, którzy mieszkają na ziemiach Bartonia, nad rzeką Ledah, która wpada do wielkiego morza Gichon, czyli oceanu.
  9. A potomkowie Tugarmy to dziesięć rodzin, oto ich imiona: Buzar, Parzunak, Balgar, Elikanum, Ragbib, Tarki, Bid, Zebuk, Ongal i Tilmaz. Wszyscy oni rozeszli się i osiedlili na północy i wybudowali sobie miasta,
  10. I nazwali miasta własnymi imionami, oto ci, którzy mieszkają w pobliżu rzek Hithlah i Itallac po dziś dzień.
  11. Lecz rodziny Angoli, Balgar i Parzunak mieszkają nad wielką rzeką Dubnee. A nazwy ich miast są również zgodne z ich imionami.
  12. A dziećmi Jawana są Jawanie, którzy zamieszkują ziemie Makdonii, a dziećmi Medajare są Orelum, którzy mieszkają na ziemiach Curson, a dziećmi Tubala są ci, którzy mieszkają na ziemiach Tuskanah, nad rzeką Pashiah.
  13. A dziećmi Meszeka są Shibashni, a dziećmi Tirasa są Rushash, Kuszni i Ongolis. Wszyscy oni wyruszyli i wybudowali sobie miasta. Są one usytuowane nad morzem Jabus nad rzeką Kura, która wpada do rzeki Tragan.
  14. A dziećmi Elizeusza są Almanim i oni także ruszyli i zbudowali sobie miasta. Są one usytuowane między górami Job i Shibathmo. Z nich wywodzą się ludzie Lumbardi, którzy mieszkają po przeciwnej stronie gór Job i Shibathmo. I podbili oni ziemie Italii i pozostają tam do dnia dzisiejszego.
  15. A dziećmi Kittima są Romini, którzy zamieszkują dolinę Canopia nad rzeką Tibru.
  16. A dziećmi Dodanima są ci, którzy zamieszkują miasta morza Gichon, w krainie Bordna.
  17. Oto rodziny dzieci Jafeta według ich miast i języków, po tym, jak zostali rozrzuceni i nazwali swoje miasta swoimi imionami i wydarzeniami. I są to nazwy wszystkich ich miast, które zbudowali w czasach po wieży według ich pokrewieństwa.
  18. A potomkami Chama byli Kuszyci, Misraim, Put i Kananejczycy zgodnie z ich pokrewieństwem i miastami.
  19. Wszyscy oni poszli i zbudowali sobie miasta w miejscach, które uznali za odpowiednie dla siebie i nazwali miasta imionami swych ojców: Kusz, Misraim, Puta i Kanaan.
  20. A potomkami Misraima są Ludim, Anamim, Lehabim, Naputchim, Patrusim, Kasluchim i Kapturim, siedem rodzin.
  21. Wszyscy oni mieszkają nad rzeką Sihor, która jest źródłem Egiptu, i zbudowali sobie oni miasta, które nazwali własnymi imionami.
  22. A potomkowie Patrosa i Kaslocha pożenili się między sobą i od nich wyszli Pelishtim, Azathim, Gerarim, Githim i Ekronim, pięć rodzin. Oni także wybudowali sobie miasta i nazywali swoje miasta imionami swych ojców po dziś dzień.
  23. I potomkowie Kanaana również wybudowali sobie miasta i nazwali swe miasta swoimi imionami, jedenaście miast i niezliczoną ilość innych.
  24. A czterech mężczyzn z rodziny Chama wyruszyło na ziemie równiny, oto imiona tych czterech mężczyzn: Sodom, Gomora, Adma i Seboim.
  25. I ci mężczyźni wybudowali sobie cztery miasta na ziemiach równiny i nazwali te miasta swoimi imionami.
  26. I mieszkali oni w tych miastach wraz ze swymi dziećmi i wszystkimi, którzy do nich należeli i byli płodni, rozmnażali się obficie i żyli w pokoju.
  27. A Seir, syn Hura, syna Hiwiego, syna Kanaana, wyruszył i znalazł dolinę naprzeciw Góry Paran i wybudował tam miasto. I on, jego siedmiu synów i jego domostwo zamieszkali tam, a miasto, które wybudował nazwał Seir, zgodnie ze swoim imieniem. Po dziś dzień jest to ziemia Seir.
  28. Oto rodziny potomków Chama, według ich języków i miast, kiedy zostali porozrzucani do swych miast po wieży.
  29. A niektórzy z potomków Sema, syna Noego, ojca wszystkich dzieci Ebru, również poszli i wybudowali sobie miasta w miejscach, w które zostali rzuceni i nazwali swe miasta swoimi imionami.
  30. A synami Sema byli Elam, Aszszur, Arpachszad, Lud i Aram i wybudowali sobie oni miasta i nazwali je własnymi imionami.
  31. I Aszszur, syn Sema, jego dzieci i domostwo, wyruszyli w tych dniach, a była ich ogromna ilość, i udali się do odległej krainy, którą odnaleźli i napotkali bardzo rozległą dolinę w krainie, do której dotarli i wybudowali sobie cztery miasta i nazwali je własnymi imionami i wydarzeniami.
  32. A oto nazwy miast, które wybudowali potomkowie Aszszura: Ninewa, Resen, Kalach i Rehoboter. A potomkowie Aszszura mieszkają tam po dziś dzień.
  33. I potomkowie Arama również wyruszyli i wybudowali sobie miasto i nazwali je Uz, po ich najstarszym bracie i tam zamieszkali. Jest to kraina Uz po dziś dzień.
  34. A w drugim roku po wieży człowiek z domu Aszszura, którego imię było Bela, wyruszył z ziemi Ninewa, by osiąść ze swoim domostwem tam, gdzie udało się im znaleźć miejsce. I dotarli naprzeciw miast równiny obok Sodomy i tam zamieszkali.
  35. I człowiek ten powstał i wybudował tam miasto i nazwał je Bela, zgodnie ze swoim imieniem. Po dziś dzień jest to kraina Zoar.
  36. A oto rodziny potomków Sema według ich języków i miast, po tym, jak zostali porozrzucani po ziemi po wydarzeniach na wieży.
  37. I każde królestwo, miasto i rodzina potomków Noego wybudowała sobie w późniejszych czasach wiele miast.

39. I w swoich miastach założyli rządy, by regulować je swymi prawami. Tak zawsze już czyniły rodziny potomków Noego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *